Wyspiarski post-punk z południa Polski. W ofercie wycieczki: piwniczny snorkeling bez ograniczeń, kawka na atolach Enewetak i Bikini, czas wolny w centralnej depresji.


W skład załogi rejsu wchodzą: Łukasz Plata (U Z S - Ukryte Zalety Systemu, Przepych) Artur Soszyński (U Z S - Ukryte Zalety Systemu) i Hubert Kostkiewicz (Kurws), zasileni przez wokalistkę Agatę Horwat. Całość dubową klamrą spina mistrz konsolety Szymon Szwarc (Jesień , Rozwód). Ich debiutancki album "Koniec sosu tysiąca wysp" który ukazał się 23 września, to kanciasty, intensywny, przestymulowany, zorganizowany rytmicznie, ale i głodny swobody punkoid w duchu no wave, z twarzy podobny zupełnie do nikogo. Najbardziej chwytliwa muzyka made in Wrocław od czasu "Na jednej z dzikich plaż". Na kompakcie w Gusstaff Records, na kasecie w Lärmo Records, a winyl być może ukaże się jeszcze przed końcem świata jaki znamy.

ALBUM "Koniec sosu tysiąca wysp":
https://atolatolatol.bandcamp.com/.../koniec-sosu-tysi-ca...
WIDEO "Atol atol atol"
https://www.youtube.com/watch?v=AiaErLUqKFs

Z recenzji:
„Koniec sosu tysiąca wysp" to z jednej strony szaleńczy puls, który przenosi do Nowego Jorku przełomu lat 70. i 80. i zespołów łączących ­punkrockowy rodowód z wpływami dubu, funku oraz disco. Weźmy choćby „Gąsienice", które brzmią jak wzięte żywcem z repertuaru James White and the Blacks. To jednak tylko jeden z punktów odniesienia, bo album Atol Atol Atol buzuje od pomysłów i uderza do głowy od zwrotów akcji. Mamy tu więc trochę posthardcore'owej zadziorności, a także sporo kleistego, lejącego się dubu, z którego wyłania się i w którym roztapia się „Koniec sosu tysiąca wysp". Wreszcie, wrażenie robią też teksty przypominające, że jesteśmy w mieście Lecha Janerki i Janka Kozy.
Jan Błaszczak, "Tygodnik Powszechny"

Płytę otwiera utwór "Trap" i proszę potraktować to ostrzeżenie śmiertelnie poważnie. Album "Koniec sosu tysiąca wysp" to pułapka. Zaczniecie słuchać i nie będziecie mogli przestać. Nie spodziewajcie się jednak piosenek transparentów, w tych postpunkowych labiryntach, przemierzanych biegiem, na łeb, na szyję, ani forma, ani treść nie są zbyt proste. I o to chodzi.
Jarosław Szubrycht, "Gazeta Wyborcza"

Archiwum
Wystawy w Kalamburze

Andrzej Kostoń

40-lecieZapraszamy do oglądania prac w Kawiarni!