Sonda
Wiadomości
Rozkład jazdy
18.05.2012 godz. 21:00
Dj Romek Rega live show!
19.05.2012 godz. 18:00
Piano Bar Maestro Olo Majos
19.05.2012 godz. 21:00
Koncert: Olbrzym i Kurdupel
Co jest grane?
Wiązka
piątek, 06 maja 2011 02:19
Art Cafe Kalambur Serdecznie zaprasza na
nieoficjalne, zakrapiane czytanie opowiadań Filipa Surowiaka
10.05.2011

Proza Surowiaka wali bowiem po oczach, nie da się jej nie zauważyć i nie da się przeoczyć wskazywanych przez jej autora absurdów rzeczywistości, w której tkwimy. Nie da się nie parsknąć śmiechem, choćby miał to być śmiech podszyty bolesną świadomością tego jak jest. Z opisów absurdu świata przeżuwanego i przeżywanego, z cierpkiej drwiny, autoironii, konfrontacji z własną bezsilnością; z zaskakujących dialogów z jeszcze bardziej zaskakującymi rozmówcami oraz z koronkowo poprowadzonych monologów o zabarwieniu paranoiczno-krytycznym, a także z tego, co dzieje się dziś w mieście Wrocław i wczoraj działo się na wąskich uliczkach słonecznej Valencji; z afirmacji życia i wszystkiego, co przynosi czas – z tego wszystkiego upleciona jest książka młodego wrocławskiego prozaika. I jeszcze z czegoś więcej: z prawdziwych marzeń i poruszeń ducha, codziennych satysfakcji i niecodziennych frustracji. Bo niektórym pisarzom trudniej wydać książkę niż innym i to bynajmniej nie z powodu niedoboru talentu… Bo ten Autor to nieżyciowy prześmiewca ale i życiowy nadwrażliwiec. To przemyślne pomieszanie, metodyczne wariactwo i nadwrażliwy intelektualizm ale i codzienna przaśność życia (Tyrmand użyłby tu być może słowa „dodupizm”) – ukazana raz w karykaturze a kiedy indziej w niemal laboratoryjnym rozbiorze na czynniki pierwsze i ostanie – stanowią o wartości tomu opowiadań Surowiaka.
Paweł Kaczorowski
redaktor www.wywrota.pl
po egzemplarze kisążek prosimy się zwracać prosto do autora, pisząc maila z potwierdzeniem przelewu na: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Warto wiedzieć:
Kalambur doczekał się młodszej o 25 lat siostry. Nazywa się Kalaczakra i sąsiaduje ze swoim starszym bratem drzwi w drzwi. Jest niepaląca, stroni od alkoholu i ma odjazd na punkcie koła czasu, cokolwiek by to nie znaczyło. Jednym słowem - Zapraszamy.












